Sztuka tylko dla dorosłych na scenie Miejskiego Ośrodka Kultury w Wojkowicach
„Kobieta i życie”, czyli prawdziwie kobieca sztuka autorstwa poznańskiej dramatopisarki Maliny Prześlugi zawitała na deskach Miejskiego Ośrodka Kultury w Wojkowicach. A wszystko to za sprawą grupy teatralnej „Agrafka”, która pod kierunkiem reżysera Kamila Katolika podjęła się poważnego zadania – przedstawienia w minimalistycznej formie trudnego tematu kobiecej niezależności oraz dążenia do prawdy i wolności. Aktorki występujące na scenie podeszły do tematu z entuzjazmem i doskonale poradziły sobie z wizją Maliny Prześlugi o prawdziwej kobiecej solidarności.
Reżyser postanowił opowiedzieć historię zawartą w „Kobiecie i życiu” wykorzystując najprostsze rozwiązania sceniczne, zachęcając tym samym widza do wczucia się w sytuację swoich bohaterek. Jednolite stroje, punktowe oświetlenie i podstawowe rekwizyty pozwoliły widowni na poznanie dylematów i rozterek, które targały kobietami uwikłanymi w społeczne problemy. Punktem wyjścia do zaprezentowanej historii były oczywiście kobiece strajki, które jak fala przetoczyły się przez Polskę. Aktorki pokazały nam na scenie wiele emocji wyzwalających się w ich bohaterkach, w tym te najbardziej wyraziste jak złość, gniew czy rozpacz. Dzięki wspólnocie mogły poczuć siłę płynącą z kobiecej solidarności, a będącą spadkiem po historiach ich matek i babć.
„Agrafka” kolejny raz zachwyciła wojkowicką publiczność, pokazując jak wielki potencjał tkwi w małych grupach teatralnych. Sztuka tylko dla dorosłych zakończyła się sukcesem.
Recenzja po spektaklu mieszkanki Wojkowic – Marii Augustyńskiej:
Zawsze podziwiam ludzi, którzy mają potrzebę sięgania po nowe wyzwania, tym trudniejsze, że angażujące ich wrażliwość, emocje. Taki mam stosunek do Grupie Teatralnej „Agrafka”. Członkinie zespołu pod kierunkiem młodego reżysera, Kamila Katolika, zaskakują nas kolejnymi scenicznymi realizacjami. Przyznać należy – ambitnymi. Obejrzałam ich premierę sztuki „Kobieta i życie” wg Maliny Przyślugi, pisarki 40 latki. Tekst powstał na fali protestów kobiet po wyroku Trybunału. Sztuka nie jest jednak ani wyrazem mowy nienawiści, ani agresywnym atakiem na ówcześnie rządzących, Pisarka poszukuje źródeł takiej sytuacji, ujętych z punktu widzenia kobiet w różnym wieku i ich doświadczeń. Reżyser wyróżnił w spektaklu cztery części. Sam akompaniował na perkusji poszczególnym monologom i zbiorowym recytacjom aktorek, wyciszał emocje, dawał „czas na oddech” Każdy etap w życiu kobiety gra inna aktorka. Czy ich wielogłos spotka się w finałowej dramatycznej scenie? Czy będzie komentarzem dla współczesnej polskiej rzeczywistości? Jakiej? W części I DZIECIŃSTWO Maria Matusiak interpretuje aktorsko rzeczywistość tego okresu, kojarzone najczęściej z radością, ufnością, poczuciem bezpieczeństwa, ale aktorka jest powściągliwa. Doświadczenia i potrzeby psychiczne dziecka – dziewczynki Maria Matusiak interpretuje w kategoriach zagubienia, osamotnienia i braku poczucia bezpieczeństwa. Gestem wskazuje na przemoc fizyczną, a komentuje słowami: „Potem kapciem dostawałam […] / I to zawsze było za coś/I to zawsze był tata”. Pierwszą część kończą słowa ‘’Bo mężczyźni są od kary/ A kobiety są od ciszy”. Ale aktorka wypowiada także kluczowe dla sztuki słowa „Jestem aktorką / Gram dla Was rolę”. „Gdzie indziej być wolę/ Nie moja historia, / I nie moje łzy […] / To nie ja/ To ty”. Ta kwestia wyrażona zdecydowanie i emocjonalnie sprawia, że spektakl ma wymiar metaforyczny. W II części przedstawienia czas nastolatki prezentuje widzom aktorka -Teresa Jaskuła. Odważnie odwołuje się do intymnych doświadczeń swojej bohaterki. Sygnalizuje mimiką i gestykulacją potrzeby czułości i bycia kochaną. Mówi o lęku przed zranieniem, upokorzeniem, obawach bycia wykorzystaną. Problem edukacji seksualnej i dojrzewania reżyser rozpisał na głosy wszystkich aktorek. Mówią o kolejnych pseudoedukatorach: grubiańskim Łukaszu, tacie ubliżający, obscenicznym Wujek Zdzichu, wulgarnym koledze ze starszej klasy, ale też o religii i szkolnym wychowaniu. Oto wybrane cytaty. „Baba jest słaba” / „Cicho bądź /bo was zostawię” / „Bądź grzeczna, / to lania nie będzie”, / „Gdzie są jakieś czyste gacie”, / „Ja tu zarabiam/Wy głosu nie macie” / „Dziewczynka dla bezpieczeństwa ma ubierać się skromnie” / / „Dziewczynki / pouczymy się gotować” / Chłopcy uwielbiają majsterkować/. W części III aktorce, Danucie Frugas przypadł udział pokazania niezrealizowanych potrzeb kobiety zamężne i poniżanej. Krzykiem wyraża przerażenie po poronieniu („Przykro mi pani dziecko nie żyje” / Musi pani urodzić je martwe”). Postawą ciała sygnalizuje bezradność, ciągłe obwinianie się, samotność w związku, ucieczkę przed światem w alkohol i systematyczne zanikanie poczucia własnej wartości po zdradach męża: „Ja mam/Ja miałam/W twarz dostałam/ I się pozbierałam” / I wybaczyłam/ Bo tak mnie mama uczyła”. W części IV aktorka Ewa Frenkiel-Zydek dopełnia swoim monologiem i wyrazistą gestykulacją kolejne bolesne stadia życia kobiety w średnim wieku, w tym poniżanie w małżeństwie, nierówne prawa w pracy i paniczny lęk przed kolejną ciążą. I podjęcie ostatecznej decyzji o urodzeniu córki. Jak wychowa bez męża? Z perspektywy czasu oceni to inna aktorka w słowach: „Po swojemu wychowała / Wpoiła te prawdy, które sama znała”. Ale to nie koniec spektaklu. Reżyser swoją improwizacją na perkusji przygotowuje zaskakująco mocny finał. Ze sceny pada komenda: „Proszę o minutę ciszy”. A potem kwestia: „Kobieta, o której śpiewam/ Zobaczyła w telewizji, co się dzieje […] /Zobaczyła w telewizji siebie/ […] /Zawołała córkę/ Patrzyły razem/Potem wstały i patrzyły, stojąc […] Potem obie wyszły z domu’”. Warto w tym widowisku zwrócić uwagę na kostiumy sceniczne. To jeden model obszernych spodni ogrodniczek, które różnią się jedynie kolorami. Wszystkie są z zapasem, miejscem na uczucia, możliwości, doświadczenia i na powiększające się ciało. Chciałabym, aby w mojej recenzji mocno wybrzmiało słowo ODWAGA. Trzeba dużej odwagi, by stanąć bezpośrednio przed publicznością, dzielić się z nami, widzami, swoją wrażliwością, narażać na oceny, czasem krytykę. Pamiętać o swojej roli i koleżanek, czuwać na dykcją, panować nad ruchem scenicznym. I to, co szczególnie ważne w przypadku spektaklu „Kobieta i życie” sięgnąć ODWAŻNIE po tematy uznawane powszechnie za tabu: kobiece ciało, dojrzewanie seksualne, trwanie przez kobiety w toksycznych związkach, depresje, panikę przed odrzuceniem. Reżyser przełożył na język teatru obawy kobiet o utratę poczucia własnej wartości w wyniku żądań i wymagań stawianym im z pokolenia na pokolenie przez rodziców, mężów, ale też szkołę, religię, media, reklamy. Twórcy spektaklu: reżyser Kamil Katolik, aktorki: Maria Matusiak, Teresa Jaskuła, Danuta Frugas, Ewa Frenkiel-Zydek mają powody do dumy. DOBRA ROBOTA. Dzięki działaniom jak Wasz spektakl, otwierają się przestrzeni publicznej obszary do mądrej i odważnej dyskusji o prawach kobiet, o stereotypach, cementowanych często przez obłudę, zakłamanie i doraźne interesy. I to, co najgorsze, przez brak zrozumienia potrzeb drugiego człowieka. Były kwiaty, oklaski, podziękowania. Publiczność w sali widowiskowej MOK w Wojkowicach skupiona, reagująca odpowiednio do sytuacji, wielopokoleniowa i z różnych gmin: Rogoźnika, Dobieszowic, Bobrownik, Grodźca, Siemoni, Sączowa oraz Wojkowic. Publiczność świadoma, stąd uznanie dla Pani Dyrektor Barbary Pawlak i jej współpracowników, którzy mają swój udział w kształtowaniu takiej widowni. Życzę Państwu doceniania przez samorządy lokalne każdego stopnia wszelkich inicjatyw kulturotwórczych i promowania ich w realu, wirtualu, a także w Polsce. Grupa Teatralna „Agrafka” ma wiele jeszcze do powiedzenia. To lokalny fenomen. Niech moja wypowiedź będzie rodzajem informacji zwrotnej dla Grupy Teatralnej „Agrafka”. Formą podziękowania za działania artystyczne – ODWAŻNE, wymagające, z pasją. W naszych Wojkowicach.





















